Archiwum | Grudzień, 2010

Villa M

30 Gru

Nie przepadam za piwem, wódką, nalewkami, ale jeden rodzaj alkoholu uwielbiam od zawsze – wino. Najlepiej czerwone i wytrawne. Owszem czasem przytrafi się białe – do kurczaka, czy musujące – wypite w Madrycie z truskawkami, ale o tym innym razem. Ale świat się chyba kończy, gdyż wino Villa M zachwyciło mnie absolutnie. A co w tym dziwnego? Jest to białe, absolutnie słodkie wino, niepodobne do żadnego jakie w życiu piłam, za zawartością alkoholu 5%. Jego butelka jest najbardziej minimalistyczną, jaką widziałam, nie ma na niej żadnej etykiety – i właśnie to wzbudziło moje zainteresowanie. Poszperałam w internecie i okazało się że to niepozorne białe winko ma nawet własną stronę internetową.

Villa M została mi sprezentowana przy okazji pieczenia ciasteczek ze znajomymi, ale o ciasteczkach później. Chciałam tylko wyjaśnić mąkę otaczającą tą piękną zieloną butelkę na zdjęciu

An Italian fresh way to enjoy life

 

Filtrato Dolce to idealne wino do wszelkich deserów czy świeżych owoców. Naprawdę warto spróbować!

 

 

Christmas joy

30 Gru

Trochę po świętach i trochę inaczej.

Co roku wymyślanie prezentów przysparza masy problemów. Tym razem, z bardzo kruchym budżetem, uznałam że nie będę szaleć.  Moim najbliższym znajomym wręczam coś prosto z serca – pyszne muffinki, a notoryczny brak czasu sprawił, że zostaną nimi obdarowani już po świętach. Ale przecież to nie data wręczenia anie cena liczą się w prezencie najbardziej a intencje. Muffinki są zebraniem różnych przepisów wykorzystywanych przez lata i niestety eksperymentując dodałam trochę za mało proszku do pieczenia i nie wyrosły, ale smak na tym nie ucierpiał. Jeśli komuś bardzo zależy na wzroście babeczek, proponuję dodanie 2 łyżeczek sody oczyszczonej (zamiast proszku). A więc…

SKŁADNIKI:

  • 200g mąki
  • 60g brązowego cukru
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 150g kefiru
  • 8 łyżek oleju z orzechów włoskich
  • 2 banany (rozgnieść je na paćkę na talerzyku)
  • 80g suszonej żurawiny (tej co wygląda jak rodzynki)
  • 50g posiekanych orzechów włoskich
  • 60g białej czekolady (posiekajcie ją lub pokrójcie w kosteczki lub kupcie od razu takie „dropsy czekoladowe” produkowane przez firmy tworzące ozdoby do wypieków)

THE WAY TO MAKE IT:

Nastawić piekarnik na 200 stopni.

Zmieszać mąkę, cukier, proszek, sól. Jajka lekko ubić z kefirem i olejem. Połączyć obie porcje składników. Dodawać stopniowo banany i całą resztę.

Wleć ciasto w formy i piec przez ok. 25 min. albo póki babeczki lekko się zarumienią.

Gotowe, wystygnięte popakować w papier kolorowy, przewiązać kokardą i obdarować wygłodniałych przyjaciół. Moi byli przeszczęśliwi, mam nadzieję że innym (nawet tym po porostu poczęstowanym) muffiny też posmakują.

Wesołych poświąt!