Archive | Lipiec, 2011

Pizze Naan na deszczową pogodę

20 Lip

Marks&Spencer na dziale z żywnością zawsze kryje coś ciekawego. Podczas mojej ostatniej wizyty tam wpadły mi w ręce Chlebki Naan. Kupiłam je w zasadzie bez konkretnego celu innego niż „kiedyśtam je zjem”. Dzisiejsza ulewa spowodowała moje kompletne rozleniwienie a co za tym idzie zalegnięcie na kanapie i przeglądanie książek kucharskich. Czerpiąc z nich inspirację skoczyłam do pobliskiego sklepu nabyłam trochę składników i tak z mieszanki wszystkiego powstały mini pizze na poprawę humoru.

SKŁADNIKI:

  • 2 chlebki Naan
  • 2 łyżki oliwy
  • jedna cebula  (najlepiej z dymki, nieduża)
  • ząbek czosnku
  • 1 duży pomidor (znalazłam ostatnio na bazarku takie naprawdę wielkie) lub 2 małe
  • 2 pieczarki
  • garść szpinaku
  • 25 g świeżo startego Pecorino
Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy i podgrzewać na nich drobno posiekaną cebulę aż się zeszkli. Dodać do tego zmiażdżony ząbek czosnku i pokrojonego w kostkę pomidora i niech się podgrzewa (wręcz trochę poddusza) przez ok 10 min. W tym czasie myjemy szpinak, obieramy i kroimy w plasterki pieczarki i nastawiamy piekarnik na 200 stopni. Pomidorowy miks przyprawić (ja zrobiłam to solą, pieprzem, tymiankiem i bazylią bo akurat były pod ręką). Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia położyć dwa chlebki. Wylać na nie pomidorową mieszankę, przykryć pieczarkami a następnie szpinakiem. Piec ok 5 min. Wysunąć, posypać serem, następnie piec póki on się nie roztopi czyli chwilkę.

ENJOY!

 

PS
Prawdziwi smakosze pizzy mogą dodać więcej sera (plasterki Edamskiego też wystarczą)